pada.
probuje cos zjesc. kolejny dzien zmuszam sie zeby cos przelknac.
Probuje znalezc muzyke, ktora pozowoli mi wyrzucic z siebie to co mam w srodku
probuje cos zjesc. kolejny dzien zmuszam sie zeby cos przelknac.
Probuje znalezc muzyke, ktora pozowoli mi wyrzucic z siebie to co mam w srodku
na darmo. Nie ma dziś we mnie radości.. nie ma też smutku.
Powoli przestaje wiedzieć kim jestem, podobno potrzeba do tego specjalisty. Ale idę na ślepo tam gdzie prowadzi mnie resztka mojego człowieczeństwa.
Dotarłam tutaj. Mówi się, że niektórym pisany jest sukces. Zawsze się tak czułam. I kiedy upadłam ostatnio po raz kolejny zdecydowałam- dość. Nie mogę sama się karać za to co było. Czas iść do przodu. Postawić sobie założenia, cele.
Ten blog ma mi dać siłę.
i kawałek mojej duszy.. Jonsi doskonale steruje moimi emocjami, odpręża,wycisza,daje zrozumienie,ze wszystko sie ułoży. Nie znam przecież jego języka,ale gdy śpiewa to czuję, że będzie dobrze.
It’s
raining.
I’m
trying to eat something. The next day when I force myself to swallow something.
I'm
trying to find music that will allow me to blurt out what I have in the middle
for
free. There is no joy in me today .. there is no sorrow.
Slowly
stops know who I am, apparently the need for the specialist. But I'm going to
blindly where leads me remnant of my humanity.
I
came here. It is said that for some written is a success. I always felt so. And
when I fell recently decided once again-quite. The same can not be punished for
what I did. Time to move on. Put the goals, objectives.
This
blog is to give me strength.
and
a piece of my soul .. Jonsi perfectly control my emotions, relaxes, calms,
gives an understanding that everything will work out. I do not know his language yet, but when he sing it, I feel it will be fine.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz